• Ruszamyboiskiem 2006 - narodziło się w głowach czterech osób - Czarek, Marcin, Tadeo, Twister. W wakacje 2006 panowała u nas na osiedlu ogromna nuda, chcieliśmy to zmienić. Każdy z kieszeni wyciągnął 30 zł. Zagadaliśmy z Panchem o muzykę, z Wojtkiem o nagłośnienie, dogadaliśmy się z dyrektorem szkoły nr 17 w Częstochowie. Z budżetem 120 pln w ciągu dwóch dni ogarnęliśmy grilla, podkład i całą atmosferę. Miejsce, w którym odbyła się impreza, to boisko - malowaliśmy bok sali gimnastycznej oraz wolnostojącą kanciapę woźnego. Zaprosiliśmy tylko znajomych z Częstochowy i okolic. Ludzie grali w kosza, Pancho grał nutę z adapterów, Twister z Marcinem dbali o grilla i dobrą atmosferę. Bardziej liczył się klimat towarzyszący imprezie niż powstające graffiti; może dla tego nigdy ta produkcja nie została ukończona. Impreza nie do końca była na legalu, jednak tego dnia nawet policja była po naszej stronie.

  • Ruszamyboiskiem 2007 - odbyło się na boisku przy szkole nr 17, było kontynuacją projektu z 2006 roku. Tym razem całą organizacją zająłem się sam. W 2007 roku malowaliśmy tylko wolno stojący magazyn woźnego. Mimo pomocy kilku sponsorów wiele planów nie udało się zrealizować. Niestety tak czasem bywa.
  • Ruszamymiastem 2008 - było moją reakcją na niski poziom ruszamyboiskiem 2007. W 2008 roku postanowiłem przenieś miejsce imprezy do centrum miasta, ruszamyboiskiem stało się ruszamymiastem. Ruszyła strona internetowa imprezy http://www.ruszamymiastem.pl. Początkowo impreza miała być dwudniowym festiwallem graffiti, miała odbyć się na Częstochowskim Biznes Centrum. Główny sponsor w osobie właścicieli ów obiektu na 10 dni przed imprezą wycofał się ze swoim wkładem finansowym, który obejmował blisko 80% całego budżetu. Oczywiście nadal mieliśmy zgodę na zorganizowanie imprezy, na malowanie ścian, to wszystko oczywiście bez wsparcia finansowego osób, którym powinno najbardziej zależeć na poprawie wizerunku swoich firm. Sami oceńcie takie postępowanie. Sprawą honoru było zrobienie tej imprezy w innym miejscu. W ciągu następnych 10 nerwowych dni mogłem liczyć na pomoc kilku osób. Wojtek ze sklepu www.bombing.pl zorganizował 100 farb od niemieckiej Montany. Tadeusz z T-shiert, Ela z Da Grasso i Marcin z www.top-trendy.com.pl pomogli mi finansowo. Pani ze spółdzielni mieszkaniowej w ekspresowym tempie załatwiła urzędowe formalności. Dyrekcja szkoły na Żaku, gdzie odbyła się impreza zaufała mi. Wielu artystów zrezygnowało z uczestniczenia w imprezie, ponieważ nie mogłem zapewnić im zwrotów kosztów podróży, noclegów, wyżywienia, itp. Wszyscy, którzy przyjechali, łącznie z gośćmi z Budapesztu, byli tylko i wyłącznie dla zajawki. Pancho dj kolejny raz grał, dzięki nagłośnieniu z klubu Rura, w którym odbyło się afterparty. Mimo niskiego budżetu udało się zorganizować dwudniowy graffiti jam. Wszystko to mogło odbyć się tylko i wyłącznie dzięki dobrej woli kilku osób, którym serdecznie dziękuję.

INFO NEWS HISTORIA GALERIA VIDEO ARTYŚCI TEMAT ŚCIANY INFORMACJE DLA ARTYSTÓW INFORMACJE DLA SPONSORÓW POLECAMY WSPIERAJĄ NAS CO DZIEJE SIĘ W CZĘSTOCHOWIE POBIERZ SKLEP MAPA STRONY KONTAKT

..........................................




..........................................






..........................................

© 2008–2009 Ruszamymiastem.pl